Obserwatorzy

czwartek, 17 kwietnia 2014

Powracam... Kilka słów wyjaśnienien, dlaczego mnie nie było.

Witajcie. Na moim blogu zapadła kilku miesięczna cisza, i dziś w końcu się zebrałam by napisać Wam dlaczego mnie tutaj nie było. 
Zwaliło mi się kilka spraw na głowę, mieszkalnych.. ale i najważniejszych... czyli zdrowotnych.
Na blogu chyba nie raz Wam pisałam że lecą mi włosy, i ogólnie nie posiadam sił, bladość oraz ziemista cera przyprawiała mnie o niechęć do niczego  a do najważniejszej sprawy makijażu. 

Wiec tak czas mijał, ja nie zdawałam sobie sprawy co się dzieje z moim stanem zdrowia, zaangażowana w sprawy życiowe odłożyłam badania na dalszy plan.   
Ale któregoś dnia na prawdę źle się czułam, i mama moja poszła ze mną na wykonanie podstawowych badan, ponieważ podejrzewam sama u siebie anemie, byłam pewna że to tylko zwykła anemia.. 


Wykonałam badania, za tydz. poszłam na odczyt wyników do lekarza, i ... diagnoza mnie zwaliła z nóg. Nadczynność tarczycy usłyszałam. - No ale jak, kiedy ta choroba pojawia się dziedzicznie, a u mnie nikt na nią nie chorował. 
Niestety, choroba nie wybiera, a ja przynajmniej wiedziałam czemu moje stany emocjonalne zmieniają się z minuty, dlaczego chudnę w trybie przyspieszonym.. 

Wiem że niedoczynność tarczycy to choroba z którą wielu ludzi w naszym kraju żyje, jednak ja sama nie spodziewałam się że mogę ją mieć., że przez nią schudnę 35 kg, i wyleci około 40 % włosów na głowie.. 
załamałam się, zapisałam się do endokrynologa, jednak na wizytę czekam aż do 2 czerwca, taki czas oczekiwania na NFZ, a prywatnie też nie idzie się dobić w moim mieście.. Jednak zmieniłam dietę, więcej warzyw i nabiału, jak pisało w przypadłości mojej choroby.  Włosy na szczęście nie wypadają, czasem jakieś 10, ewentualnie 20 po rozczesaniu loków, ale ..... niestety.. są cienkie. 
A dla każdej włosomaniaczki to duży ból, dla mnie również. 

Najgorsze objawy w związku z tą choroba to dla mnie najpierw urodowe :
  • .wypadanie włosów
  • bladość skóry
  • łamliwość paznokci 
  • suchość skóry
  • często zdarzające się wypryski ( sygnalizując że poziom jodu w mojej tarczycy podniósł się )
 Teraz inne :

  •  zmienność nastrojów
  • senność
  •  częste łapanie doła z byle powodu
  • zmienne nastawienie do życia
  • brak siły..

Ale nauczyłam się już z tym żyć, teraz wizyta u lekarza i wszystko się u normuję.
 Dlatego już od dziś wracam na bloga pełną parą, i obiecuje więcej rozszerzonych postów na każdy temat. 

Nie długo pojawi się sonda z boku, i proszę Was o odpowiedzi o czym chciały byście poczytać na blogu w najbliższych postach.

Na tym kończę , i na dole przedstawiam Wam siebie , najnowsze zdjęcie.




Buziaczki :****

8 komentarzy:

  1. Powiem tak masz tyle szczęścia w tym wszystkim że z chorą tarczycą da się praktycznie normalnie żyć. Ale dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymaj się kochana! Będzie lepiej na pewno! Ale nasz kraj jest chory, że tyle musisz czekać na wizytę u lekarza... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz zaczęłam się bać, że mam to samo... Tak czy inaczej, życzę powrotu do zdrowia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chorą tarczycę nie zawsze wykryje się od razu, dlatego warto zrobić kilka razy badania , jeżeli pojawiają sie u nas objawy tej choroby.

      Dziękuję za wsparcie dobrym słowem :)

      Usuń
  4. Choroba nie jest śmiertelna, da się żyć nie ma co się stresować:) Ja mam niedoczynność,przytylam tyle ile Ty schudlas i ciagle bym spała ale jakoś żyje:) Leki i dobry endo i powinno byc coraz lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiem że gdy tarczyca jest leczona , nie jest smiertelna, lecz czytałam w necie i kilku przypadkach gdzie tarczyca była leczona i pojawiły się guzki rakowe, ale dzięki dzisiejszych lekach leczenie jest bardzo pomocne. :)

    U mnie na początku stwierdzono niedoczynność, tak powiedziała mi lekarka rodzinna, jednak skoro sporo schudłam, i mam wszelkie oznaki nadczynności skonsultowałam z innym lekarzem i potwierdził nadczynność.

    OdpowiedzUsuń
  6. Choroba nie wybiera, ale nie załamuj się, tarczyca to nie koniec świata :-)
    Sporo schudłaś ;-) życzę dobrego samopoczucia!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zostawisz komentarz. Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna i cenię sobie konstruktywną krytykę jak i opinię.
Informuję jednak, że wszelkie typowo reklamowe lub obraźliwe komentarze od razu zostaną usunięte.

Na każde Wasze pytanie postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostało ono zadane. :)