Obserwatorzy

czwartek, 10 października 2013

O racjonalnym postanowieniu na zmiane zycia. - Odchudznie

Witajcie.
 
Ile razy myślałyście się nad zmianą swego życia? Bo ja stwierdziłam nie parę miesięcy temu że dość często.
Biadoliłam że jak mi źle, czemu nic ciekawego się w moim życiu nie zmieni? Że jestem gruba, nieatrakcyjna.
Z moim tokiem myślenia, nastąpił czas by ruszyć swoje 4 litery i zacząć coś robić.
Pierwszym krokiem było zrzucone kilka nadprogramowych kilogramów.
Usiadłam wieczorem do komputera w poszukiwaniu instrukci, co i jak żeby było skuteczne,  jednak po 5 godz. szukania, dałam sobie na luz i stwierdziłam że zrobie to sama bez czyjejkolwiek pomocy.
Od poczatku maja do września cały czas trzymałam się swoich zasad, a mianowicie piłam 3 litry dziennie wody gazowanej,( specjalnie gazowanej ponieważ tylko taką lubię ) , spałam 8 godzin , jadłam dużą ilość owoców i warzyw, wieczorem ćwiczyłam podstawowe ćwiczenia, oraz jadłam jogurty naturalne z 3 łyżkami łyżkami płatków owsianych górskich, piłam kilka kubków dziennie czerwonej i zielonej herbaty.
Oczywiście pozwalam sobie od czasu do czasu na batonika, normalny obiad czy kawałek ciasta, jako nagrodę za walkę, za efekty.
Po 2 miesiącach moja mama zaczęła zauważać pierwsze efekty, ja natomiast nie.
Gdy ubrania które zazwyczaj były na mnie przyciasne wtedy dopiero poczułam że dopiero coś zaczyna się dziać.
Wtedy poczułam niesamowitą siłę n dalsze działanie. Byłam szczęśliwa, ale nadal walczyłam.
Łącznie schudłam 10 kg, kurtka mojej mamy w którą nie mogłam się zmieścić, zrobiła się na mnie za duża, wszystkie ubrania nieestetycznie na mnie wyglądały.
Garderoba do wymiany a ja jestem szczęśliwa.

I tym wpisem chciałam bym Wam powiedzieć że warto myśleć o sobie, o swoim szczęściu. Nie ważne czy musicie włożyć w to wiele pracy, wysiłku... warto !
Ja osiągnełam cel, o którym zawsze marzyłam, by zmieścić się w eleganckie bluzeczki, spodnie, kurtki..
 Dlatego zachęcam Was do wstania z kanapy i wziąść swoje życie w swoje ręce, ja nie spoczywam na laurach i nadal zamierzam kontynuować odchudzanie, nie mniej jednak ruszę również  w kierunku zawodowym, chcę walczyć o siebie, i swoje ciekawie rozwinięte życie.

Dla porównania dodaję zdjęcie twarzy (pierwsze robione 16 września, drugie wakacje 2012)

( Powiększyły mi się oczy, zmniejszył nos, oraz nie mam drugiego podbródka )



 A czy Wy macie jakiś cel do którego chcecie dążyć? Jaki?? Motywujmy się nawzajem.. Bo motywacja to większa połowa sukcesu.

Pozdrawiam Ramona.

16 komentarzy:

  1. no poza tym ze to 1 zdjęcie jest wyretuszowane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdjęcie ma lekkie rozświetlenie, i nic więcej.
      Nie oczekuję że zobaczy to co ja widzę , moja rodzina i znajomi.Ważne że te osoby i ja widzę różnice :)

      Usuń
  2. widoczna zmiana tak trzymaj najważniejsze jest nastawienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nastawienie i chęć walki :)

      Usuń
  3. Gratuluję, jestem pełna podziwu! Mi zwykle brakuje dyscypliny i wytrwałości :( A możesz powiedzieć z jakiego rozmiaru do jakiego schudłaś tak mniej więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, z xl na l/m :) zależy od producenta ubrania.

      Usuń
  4. Gratuluję:)

    Strasznie dużo tych płynów- 3 litry wody+herbaty, czyli nie jestem największym 'pijakiem' jak widać.

    A czy wykonywałaś jakieś ćwiczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ćwiczenia wykonywałam podstawowe. Takie pomieszanie z poplątaniem , wymachy , skłony, brzuszki, skakanie na skakance , damskie pompki. :)

      Usuń
  5. super! gratulacje ;* jeśli możesz, to wstaw zdjęcia całej sylwetki przed i po :)
    ja też jestem na etapie "chcę się zmienić". od miesiąca ćwiczę, ale jak na razie tylko po ok.1cm straciłam. nie zrażam się, bo przecież jakbym nie ćwiczyła, to nawet ten 1cm mniej by nie było, chociaż nie ukrywam, że chciałabym żeby troszkę więcej spadło. muszę właśnie dołożyć coś oprócz ćwiczeń, ale sama nie wiem co, żeby efekty były lepsze. nie jem dużo, ale może problem tkwi w tym, że jem 3 posiłki dziennie, a nie 5, ale jakoś się nie mogę przestawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Postaram się nie długo wstawić całą sylwetkę.
      Trzymam kciuki by i Tobie się udało, a najlepiej to znaleść dużą motywację.
      Pij dużo wody mineralnej, oraz herbaty zieloną i czerwoną, bo duże nawodnienie oczyszcza nas nie tylko z toksyn ale również pomaga w odchudzaniu. :)

      Usuń
  6. A ja po zdjęciach widzę różnicę! I to na plus oczywiście :)
    Gratuluję Ci, bo wiem jak trudno jest schudnąć i trzymam kciuki za dalsze sukcesy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietna zmiana ;) ja tez mam kilka marzen ale wole poki co nie zapeszac;).Trzymam kciuki za dalsza motywacje !

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj wiadomo że warto walczyć o siebie ja właśnie noszę rozmiar m bądź L ale daża się że i kupię ciuch XL bo w sumie teraz bardzo cenię sobie wygodę - ale wiadomo odchudzanie z umiarem :)
    alr trzymam kciuki za dalszą walkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! ;) Zmiana naprawdę ogromna na ogromny plus! Aż teraz mnie zmotywowałaś do realizacji mojego celu - zrzucić brzuszek, którego mam serdecznie dosyć... a tam to najgorzej :P :D Jeszcze raz gratuluję i także dołączam się do trzymających kciuki za Twoją dalszą walkę :) Powodzenia :)

    (obserwuję Cię)

    mawityna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zostawisz komentarz. Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna i cenię sobie konstruktywną krytykę jak i opinię.
Informuję jednak, że wszelkie typowo reklamowe lub obraźliwe komentarze od razu zostaną usunięte.

Na każde Wasze pytanie postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostało ono zadane. :)