Obserwatorzy

piątek, 28 czerwca 2013

Przypominajka o rozdaniu...

Przypominam o rozdaniu które trwa do dziś do północy..










______________________________________________________________

Chciałam również zaprosić Was do zakładki z wymianą, może na coś się skusicie??



niedziela, 23 czerwca 2013

Pomoc dla Justyny Piotrowskiej!

Dziś wpis typowo nie kosmetyczny.
Od kilku dni śledzę profil na Facebooku pewnej młodej kobiety która po urodzeniu dziecka zachorowała na poważną chorobę tętnicze nadciśnienie płucne . 

Dla Justyny jest szansa na normalne życie , tylko potrzebuje pomocy innych dobrych ludzi którzy pomogą jej w przeszczepienie  płuc. Operacja kosztuje 150 tysięcy euro operacje ma odbyć się w Wiedniu ale rodzina nie jest w stanie zebrać funduszy dlatego wspólnie możemy pomóc. 

Czasu jest coraz mniej, dlatego i ja zwracam się o pomoc dla Justyny, ponieważ każde życie ludzkie jest ważne, a los nam się odwdzięczy za to. 

Proszę o Udostępnianie tej informacji gdzie się da!!

Link do Strony PŁUCA DLA JUSTYNY 


STRONA NA KTÓREJ MOŻNA WPŁACIĆ PIENIĄŻKI DLA JUSTYNY, ORAZ INFORMACJE O CHOROBIE. 






Ja pomogłam i pomogę jeszcze. 
 Takich akcji w Polsce jest bardzo dużo, ale pamiętajmy każdy grosz się liczy. 

UDOSTĘPNIAJMY  GDZIE SIĘ DA! 
 

czwartek, 20 czerwca 2013

Stop Celulit- peeling antycelulitowy Lirene

Wakacje zbliżają się wielkimi krokami , więc czas na pięknie gładkie ciało .
Dziś recenzja produktu który ułatwi nam zadanie peeling od Lirene stop celulit.

Antycellulitowy peeling to skuteczny preparat myjący, wspomagający redukcję cellulitu.
Doskonale oczyszcza i odświeża skórę, pozostawiając ją jędrną, jedwabistą oraz przyjemnie pachnącą. Dzięki zawartości kompleksu kondycjonującego i gruboziarnistych drobinek złuszczająco - wygładzających, peeling zapewnia doskonałe wygładzenie skóry, poprawę jędrności i elastyczności.

Peeling antycellulitowy:

- zwiększa skuteczność kuracji antycellulitowych wspomaga redukcję cellulitu,
- doskonale usuwa martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką i jedwabistą w dotyku,
- ujędrnia skórę i nadaje jej elastyczność poprzez pobudzenie mikrocyrkulacji,
- znakomicie przygotowuje skórę do przyjęcia kosmetyków pielęgnacyjnych. 



OPAKOWANIE:

 Miękka tuba w ładnym pomarańczowym kolorze. Nie ma problemu z wydobyciem produktu do końca.

  ZAPACH:

 Peeling ma niezwykle orzeźwiający zapach pomarańczy.Choć zapach nie utrzymuje sie na skórze długo, to cała łazienka pachnie pomarańczowo po prysznicu z tym peelingiem. 


KONSYSTENCJA:
 
Jest to peeling myjący. Ma  konsystencję żelu, w którym zanurzone są liczne i dość duże drobinki. Dzięki temu połączeniu kosmetyk delikatnie pieni się, oczyszczając skórę a dodatkowo drobinki świetnie zdzierają naskórek.

 



 DZIAŁANIE:

 Według mnie (i nie tylko) jest to najlepszy zdzierak jaki do tej pory miałam.
Już po pierwszym zastosowaniu moje uda i pośladki była bajecznie gładkie i ten efekt utrzymuje się do kolejnego peelingowania sie. Na udach i ramionach od zawsze miałam krostki a przy regularnym peelingowaniu się tym peelingiem one znikają. 
Nawet peeling kawowy nie był mi w stanie tego zagwarantować,czy inny drogeryjny peeling.
Zużyłam już 3 opakowanie i mogę stwierdzić ze skóra robi się jędrniejsza, poprawia się koloryt a ciało jest gładkie bez żadnych krostek. 
Już nie ograniczam się stosowania go do miejsc z  cellulitem  używam go na całe ciało, przy czym później czuję jak moje krążenie się poprawia przez co skóra robi się promienna i gładka.
Po użyciu nie trzeba koniecznie używać balsamu, ponieważ nie wysusza on skóry. 
 Co do działania  na cellit nie kupiłam go w tym celu wiec się nie wypowiem. 




PODSUMOWUJĄC: 

Polecam, polecam jak najbardziej. 
Jest to peeling który skradł moje serce i zostanie ze mną na zawsze. 
Mój ideał wśród peelingów.  Idealnie usuwa martwy naskórek  zostawiając skórę gładką na dłużej. 
Czego chcieć więcej :)


Cena : 15 zł- w promocji 10 zł



A Wy znacie ten peeling?  
Macie swojego faworyta od zdzierania naskórka??




Pozdrawiam w ten upalny na Mazurach dzionek. 




środa, 19 czerwca 2013

Kolejne nowości.

Dzień dziecka już był dawno.. a ja dziś przedstawię Wam co dostałam od Tż na ten piękny dzień.
I choć nie jestem już małym dzieckiem takie prezenty sprawiły mi ogromną radość gdyż od dawna te produkty były na mojej wish liście.




Dwie paletki ze Sleeka - Jedna z limitowanej edycji Aqua ORAZ Oh so special..

 Kolorki z Aqua
 Kolorki z Oh so special.

 Oraz coś co zapragnęłam mieć gdy tylko się  dowiedziałam że moja ulubiona autoka filmów urodowych z Yt wydaje książkę.
Tak mam i ja książkę KatOsu czyli Katarzyny Gajewskiej
Powiem Wam że przeczytałam ją jednym tchem.
Jest to książka dla osób które zaczynają swoją przygodę z makijażem albo dla osób które chcą się doinformować w spawach makijażu. 
Ja jestem pozytywnie zaskoczona i myślę że nie długo zrobię o niej recenzję obszerniejsza recenzje. 





Niżej są to już moje zakupy, uzupełniłam braki kosmetyczne.



W Biedronce kupiłam żel który jest najlepszym żelem ever. 
Nie dość że pięknie pachnie to nawilża ciało. 
Lubię poranny prysznic z tym żelem i wiem że nie muszę się już balsamować ponieważ moja skóra jest nawilżona.

Płyny z Bebeauty dokupiłam na zapas, ale coraz częściej na blogach czytam ze informacja z wycofaniem to był tylko chwyt marketingowy. W mojej Biedronce w 3 sklepach tej sieci płyny są cały czas dostępne, i u wielu dziewczyn też. Wiec nie wiem jaka jest prawda . I czyżby to był na prawdę chwyt marketingowy?! 





 Balsam brązujący z Lirene mój odwieczny towarzysz lata jak i każdej innej pory roku. 
Wiadomo że nie wyjdę blada jak córka młynarza na plaże :)

Z kolei peeling  to mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Spodziewajcie się nie długo jego recenzji bo jest godny uwagi.


 Na wypróbowanie kupiłam sobie słynne suche szampony Batiste. 
Oczywiście są to małe opakowanie po 50 ml, ale coś czuję że nie długo zamówię pełnowymiarowe opakowanie tropical.



 Kuracja z Joanny to prezent od teściowej, która po usłyszeniu mojego marudzenia na temat długości włosów postanowiła mnie wspomóc w tej kwestii. :) 




 Pianka Isana o zapachu brzoskwini gości u mnie już od dawna. Jest to idealny dla mnie sposób depilacji z maszynką bebeauty z gazetki urodowej i tej właśnie pianki.

Żel z luksji wzięłam ze względu na zapach.
Pachnie pięknie orzeźwiająco, wiec obudzi z rana przy porannym prysznicu każdego. :)


 Z



I to na tyle z  moich kolejnych nowości. 
W czerwcu nic więcej nie kupować  oprócz wacików kosmetycznych oraz chusteczek nawilżających.

A jak Wam mija Czerwiec ? Kupujecie dużo? Czy raczej zuzywacie??

Bo ja powinnam  zużywać :)

Buziaczki .

sobota, 15 czerwca 2013

DIY Zrób to sama- Puder sypki Matujący.

Wraz  nadejściem gorącej pory roku wiele z nas nie może sobie poradzić z nadmiernym świeceniem się skóry , co jest dość uciążliwe gdy chcemy wyglądać świeżo cały dzień wiedząc że puder który Wam przedstawię ie tylko matuje ale i pielęgnuje skórę.
Dlatego dziś mam dla Was super patent na puder który zrobisz szybko, tanio oraz ułatwi Ci życie w gorące dni.  

Zapraszam do przeczytania.


Do wykonania będzie Ci potrzebne:

  • Płyn do dezynfekcji ( ja proponuję spirytus salicylowy , ale jeżeli macie takie już kupny płyn to też się nada).
  • Alatan zasypka - jeżeli nie macie Alatanu możecie użyć mąki ziemniaczanej/ skrobi ziemniaczanej.  Ja użyłam Alatanu ponieważ był akurat pod ręką.
  • Cynamon mielony- jest to produkt który będzie pełnił role zapachu,  właściwości koloryzujące  oraz działanie antybakteryjne. Ale UWAGA! jeżeli jesteś alergikiem i często Cię coś podrażnia zrezygnuj z cynamonu!! Użyj wtedy Glinki czerwonej lub każdej innej  która działa fantastycznie na skórę wrażliwą.
  • Puder w kamieniu- jet on tutaj również ze względu na nadanie kolorku pudrowe i tylko  do tego. Możecie użyć każdego ja  używam Synergen bo jest tani i go lubię od wielu lat.
  • Białą glinkę - ale nie koniecznie. Dodałam ją tylko ze względu na moją delikatną cerę. 
 
  • Opakowanie  w którym będziemy przechowywać puder. Jeżeli macie specjalne po pudrze mineralnym ze specjalnym wieczkiem to lepiej będzie się aplikować, ale jeżeli nie to nic nie szkodzi. Ja mam zwykłe i dobrze mi się rozprowadza ten puder na skórze.
 Nie podaję proporcji ponieważ to zależy tylko i wyłącznie od Was. 
Jeżeli chcecie bardziej transparentny puder dodajecie mniej cynamonu( glinek i pudru a więcej Alatanu) a gdy chcecie by Wasz puder miał więcej kolorku robicie inaczej czyli więcej Cynamonu i pudru zeskrobanego a mniej Alatanu. 

 


 Wykonanie:


 Dezynfekujemy pudełeczko by mieć pewność ze nie będzie zarazków które nie sprzyjają delikatnej skórze twarzy.



 Najpierw wsypujemy Alatan .




  Dodajemy Cynamonu 

  Dodaję białej glinki która będzie pielęgnować moją twarz.



Puder Synergen delikatnie drapię łyżeczką plastikową by mieć konsystencję proszku.

I tak oto wygląda mój wykonany puder.



Wykonanie pudru nie jest trudne. Wystarczy tak na prawdę tylko chęci i produkty do wykonania produkty mieć puder który nie tylko będzie matować ale również pielęgnować ze względu na dodanie glinek .
Ja jako posiadaczka skóry mieszanej  , wrażliwej jestem bardzo zadowolona że nawet nie da się tego opisać słowami. 
Przepis na ten puder mam od dziewczyny z YouTube której Pani dermatolog poleciła by wykonała owy puder gdy miała duże problemy ze skórą. 
Nie znam lepszego i taniego pudru który w wersji domowej idealnie się sprawdza i jego koszt ze wszystkimi produktami nie wyniesie więcej niż 10 zł.

Jeżeli macie pytania piszcie.

Pozdrawiam i do kolejnego posta!

wtorek, 4 czerwca 2013

Letnie rozdanie .

Witajcie.
Długo mi zeszło z niespodzianką dla Was ale w końcu przybyłam zaprosić na letnie rozdanie. 


Aby wziąć udział w konkursie trzeba:
  • być publicznym obserwatorem bloga
  • odpowiedzieć na pytanie:Co najbardziej Ci się kojarzy z latem.
  •  pod postem umieścić komentarz wg wzoru:
- obserwuję jako:
- adres e-mail:
- odpowiedź:

Oto co można wygrać:

  1. Płyn Micelarny od Bebeauty
  2.  Żel pod prysznic z peelingującymi drobinkami Bebeauty
  3. Tusz do rzęs Pump Up od Lovely
  4. Lakier Bell nr. 41
  5. Lakier do paznokci imitujący efekt lakieru żelowego od Lovely nr. 103
  6. Lakier do paznokci imitujący efekt lakieru żelowego( Od TheOleskaaa) nr.9 
  7. 7. Próbki

Regulamin:
 
1. Organizatorem konkursu jest właściciel bloga: monccia.blogspot.com
2. Konkurs trwa od- 4.06 do 28.06 do godz 23.59
3. Sponsorem nagród jest właściciel bloga monccia.blogspot.com
4. Aby wziąć udział w konkursie należy:
- być publicznym obserwatorem bloga
- odpowiedzieć na pytanie
- zostawić komentarz pod tym postem 
- konkurs przeznaczony jest dla osób pełnoletnich, jeśli nie masz 18lat musisz mieć zgodę rodziców, opiekunów.

5. Każdy może zgłosić się tylko raz.
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony przeze mnie spośród wszystkich prawidłowych zgłoszeń
7. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 29.06. 2013r, zwycięzcę poinformuję mailem i czekam na odpowiedź z adresem 3dni, jeśli nie dostanę w tym czasie odpowiedzi będę musiała wybrać nowego zwycięzcę.
8. Nagrody wysyłam tylko na terenie Polski .
9. Zamieszczając komentarz, tym samym przyjmujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29lipca 1992roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku nr 4, poz. 27 z późn. zm)




Życzę Wam powodzenia:)
Pozdrawiam. 


niedziela, 2 czerwca 2013

Ulubieńcy Maja ..

Maj zleciał mi szybko. Najpierw miałam przygotowywania do komunii siostry ,potem praca i pewien projekt o którym nie długo wspomnę.

W Maju nie miałam za wiele czasu na zużywanie więc ulubieńców znowu mało. Ale myślę że w Czerwcu pójdzie mi lepiej.





Tak wygląda całość kosmetyków które bardzo polubiłam w Maju.



  •  Płyn micelarny Bebeauty. Szybko i skutecznie usuwa mój makijaż , przy czym moja cera nie klei się czego wprost nie nawiedzę. Lubię jego zapach oraz wydajność, buteleczka starcza mi na dość długo.
  •  
  • Hydrolant z Róży Bułgarskiej. Przepięknie pachnie - takimi świeżymi dzikimi różami. Jego aplikacja z rana umila mi poranną toaletę, a wieczorem ukaja i wycisza. Skóra po użyciu jest odświeżona , wygładzona i promienna. .  Polecam dla osób z naczynkami , świetnie je rozjaśnia. \
  •  Olej z nasion malin.Pachnie orzechowo, ale przyjemnie. Skóra  po nałożeniu na noc rano wygląda na wypoczętą i świeżą. Naczynka stają się mniej widoczne .








  • Tusz Spectular Me od Lovely . Pojawia się już   drugi raz w ulubieńcach i będzie pewnie jeszcze wiele razy. Spełnia swoje zadanie dając mi wydłużenie, pogrubienie oraz trwałość przez cały dzień. 
  • Pomadka Cartice nr. 090.Idealny nudziak na dzień. 
  • Pomadka Golden Rose nr. 98. Ładny kolorek różowo nudziak.
  • Puder Synergergen . Na tą porę roku jest mi on niezbędny do matowienia skóry. Uwielbiam go od kilku lat.
  • Odżywka Gliss Kur , nakładam ją przed myciem na pół godz i myję włosy. Dobrze nawilża i wygładza moje porowate końce. Po myciu jeśli nakładam to obciąża mi włosy. 
  • Olwka Hipp , nakłam na włosy do olejowania i na ciało. W obu wariantach sprawdza się idealnie poprzez nawilżenie . Od lat ją używam i wciąż kupuje.
  •  Kuracja z olejkiem Arganowym z Marion- stosuje do zabezpieczenia włosów po myciu. Dobrze się sprawdza . 



  •  Peeling Lirene , najlepszy zdzierak jaki miałam. Sprawa że moje uda, i pośladki są idealnie gładkie i wyrównuje się koloyt. Pachnie przepięknie , ale jest odrobine nie wydajny. Jednak ja pozostanę przy nim na dłużej.




  •  Krem Isana do rąk z limitowej edycji . Doskonale nawilża i przepięknie pachnie, szkoda że to edycja limitowana bo został by moim częstym gościem.

 I to na tyle z moich ulubieńców. Największym ulubieńcem mianuję  Peeling Lirene i Hydrolat Różany.




A Wy miałyście swoich ulubieńców w Maju?











Ps. zaktualizowałam wymianę