Obserwatorzy

wtorek, 24 lipca 2012

Moje mazidła do... ciała

Lato to pora kiedy odsłaniamy nasze piękne kobiece ciałko na plaży, na co dzień nosimy letnie sukienki i pokazujemy swoje ciałko.

Wiadomo że nawet najładniejsza sukienka, czy bluzka nie będzie pięknie wyglądała na zaniedbanym ciele. 

Ja wśród pielęgnacji ciała stawiam na odpowiednie nawilżenie, oraz ujędrnienie (do tej pory nie znalazłam dobrego balsamu który mógł by to zrobić), i tego się trzymam czy to lato , czy zima. 
Po kąpieli nie zawsze używam balsamu, ale o tym dlaczego napiszę w dalszej części posta, ale lubię taki delikatny film na skórze po balsamie/maśle. 

Więc to moja skromna kolekcja ( w końcu parę zużyłam i zostało tylko 6)



O dwóch pierwszych jeszcze nie pisałam na blogu, ale nie długo zapowiadam recenzję - mogę tylko zdradzić że oba są boskie ..



O balsamie  Evitte pisałam TU 



O balsamie brązującym z Lirene nie długo notka,ale według mnie to najlepszy balsam brązujący. 
Nie zostawia plam, nie śmierdzi jak wszystkie inne dotychczas prze zemnie stosowane balsamy brązujące. Bardzo go lubię .



Balsam Nivea , a raczej mleczko również miało swoją notkę więc jeżeli chcecie poczytać moją opinię o nim zapraszam TU





Mleczko z Garniera szczególnie jakoś mnie nie zaskoczyło, dlatego też meczę się aby je zużyć, czym dłużej je mam nie mogę znieść jego zapachu. 
Pisałam również o nim TU 



Jeszcze napisze dlaczego czasami po kąpieli nie stosuję balsamu..
Ponieważ kiedyś przeczytałam artykuł na pewnej stronie w necie,  którego wynikało iż balsamowanie codziennie 2 x dziennie jest złe dla naszej skóry, taka skóra która codziennie dostaje nawilżenie za free , nie będzie w stanie sama się nawilżyć ... Dlatego też wiele dziewczyn narzeka na suchość skóry gdy nie zastosuje balsamu po kąpieli. 
I to prawda, razem z moją mama zrobiliśmy taki eksperyment , i wiecie co.. Na początku moja skóra wołała "No daj mi w końcu pić kobieto", ale gdy przestałam jej dawać, zrozumiała że w końcu ma ruszyć swoje "cztery litery " i sama ma zacząć się nawilżać. Zadziałało, i teraz balsamu używam co drugi, trzeci dzień ponieważ moja skóra potrafi się sama nawilżyć, nie rozleniwiam jej .. Co za dużo, to nie zdrowo. I w tym przypadku to się zgadza. 

A czy Wy stosowałyście balsam z wymienionej mojej kolekcji?? Czym się nawilżacie, i ile razy w tygodniu??

19 komentarzy:

  1. ja się rzadko nawilżam... z rak w tygodniu XD i mi starcza spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami jak nie mam czasu też raz, dwa razy w tyg. i nie mam skóry wysuszonej na wiór.
      Ale to zależy właśnie od naszej skóry i jej tendencji do wysuszania.

      Usuń
  2. uwielbiam mazidła do ciała, mam ich pełno, i codziennie po każdej kąpieli nakłam na siebie :)
    stąd znam Lirene i Nivea

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nawilżam ciałko jak mi sie chce hehe :) Ostatnio każdego dnia ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubie to mleczko z Garniera. To jedyny produkt po którym naprawdę widziałam efekt ujędrnienia. Ciekawi mnie to masełko z Isany, chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie widziałam po nim efektu ujędrnienia, a tylko napięcie. A pry okazji strasznie dla mnie śmierdzi Alkoholem ;/

      Usuń
  5. ja muszę codziennie nawilżać i natłuszczać moje łydki, reszta spokojnie by wytrzymała 2-3 dni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może spróbuj kremu Isana z mocznikiem (jeżeli nie znajdziesz do ciała, to spróbuj tego do rąk, jest idealny na suchość, i naprawił moje pękające pięty)

      Usuń
  6. Ja za rzadko używam balsamów i innych nawilżaczy;/ Czekam na recenzję kremu Isany chcę go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja już nie długo,planowana na jutro :)

      Usuń
  7. z wyżej opisanych balsamów tylko brązujący lirene miałam okazje stosować i niezbyt się polubiłyśmy... wierna jestem balsamowi nivea :) a co do nawilżania, też kiedyś coś podobnego słyszałam i od tamtego czasu co dwa, trzy dni stosuję oliwkę z alttery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. używałam tego balsamu z Lirene i byłam zadowolona ;)
    ale nie miałam nic z isany do ciała :|

    OdpowiedzUsuń
  9. Do pielęgnacji ciała używam raz na jakis czas czystego masła shea i nie mam większych problemów ze skórą ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  10. Spora ta Twoja "skromna kolekcja" ;) Jeśli wydaje Ci się, że balsamy nie nawilżają dostatecznie, polecam oliwkę po kąpieli, na mokre ciało, zobaczysz że to działa ;) Poza tym sama czaję się na ten kakaowy krem Isany, ale moja "skromna kolekcja" też jest spora i postanowiłam chwilowo przystopować z zakupami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam oliwki mojej nr.1 Hipp i jest nie zastąpiona i uniwersalna :)

      Usuń
  11. Ten pomarańczowy z Ziajki ładnie pachnie:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie +dodaję do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi przypomina moje ukochane drażetki pomarańczowe z dzieciństwa :)

      Usuń
  12. A ja mam balsam brązujący Lirene ale jak dla mnie ma zbyt intensywny zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten balsam z Lirene fajnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło gdy zostawisz komentarz. Wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna i cenię sobie konstruktywną krytykę jak i opinię.
Informuję jednak, że wszelkie typowo reklamowe lub obraźliwe komentarze od razu zostaną usunięte.

Na każde Wasze pytanie postaram się odpowiedzieć pod postem, pod którym zostało ono zadane. :)